Szkoła Podstawowa nr 1

im. Adama Mickiewicza w Rzeszowie

Gr.0A piatek 09.04.2021r.

Piątek 09.04.2021r.
Temat: „Wielkanoc w naszych domach”

1. „Lubię, gdy...” – rozmowa z dzieckiem. Rodzic prosi, by dziecko pomyślało i przypomniało sobie, jak wygląda Wielkanoc w naszym domu: co się wtedy dzieje, kto jest w domu, jaka panuje atmosfera, jak się czuje. Następnie dziecko kończą zdania Lubię, gdy w Święta Wielkanocne..., a potem Chciał(a)bym, by w Święta Wielkanocne...

Praca z książką Czytanie i Pisanie str. 57 – rysowanie po śladzie, kolorowanie, pisanie po śladzie.

2. „Wielkanocne kurki” – praca plastyczno – konstrukcyjna. Dziecko ma do dyspozycji kolorową kartkę A4, białe koło o średnicy 7–8 cm, 3 koła o średnicy 3–4 cm. Składa na pół kolorową kartkę. Każde koło składa na 4 i rozkłada. Po1 linii zagięcia nacina do środka każde koło. Jedną część nacięcia składa na pół – to będzie kura. Nakleja kurę na złożoną kartkę A4 i dorysowują lub wycina z papieru kolorowego dziób, grzebień, oczy i inne szczegóły według własnego pomysłu. W ten sam sposób robi kurczęta z 3 mniejszych żółtych kółek. Oddziera pasek zielonego papieru i robi z niego trawę.

3. „Jajko mądrzejsze od kury” – doświadczenia. Do wykonania potrzebujemy: surowe jajko, jajko ugotowane, jajko z octu, latarki, 3 szklane butelki, zapałki.
a) „Jajko w occie” – dziecko ogląda jajko z octu i zwykłe, prześwietlanie obu jajek latarką.
b) „Jajko w butelce” – obserwacja. Na szyjkach 3 szklanych butelek z otworem nieco mniejszym od najszerszego obwodu jajka stawiamy surowe jajko w twardej skorupce, jajko z octu i jajko ugotowane na twardo i obrane. Zastanawiamy się: Co się stanie, gdy do butelki wrzucimy zapalone zapałki? Rodzic wrzuca do kolejnych butelek zapalone zapałki. W butelce w wyniku spalania tlenu wytworzyło się podciśnienie, które wciąga jajko z octu. Uwaga! Surowe jajko może się rozbić.

4. „Czarowanie kolorami” – działanie dzieci. Przepis: pokrojone drobno lub poszatkowane liście czerwonej kapusty należy zalać wodą i gotować na małym ogniu 5–10 min. Czekamy, gdy płyn ostygnie. Dziecko pomaga podczas krojenia (pojedyncze liście, plastikowymi nożami) lub obserwuje szatkowanie, przekłada kapustę do garnka, zalewa wodą. Przygotowaną kapustę gotujemy. Wystudzony płyn zlewają do butelki za pomocą miarki do płynów i lejka.

5. „Zmieniamy kolory” – doświadczenie. Dziecko napełnia do połowy 4 przezroczyste naczynia wywarem z kapusty. Każdy pojemnik oznaczają liczbami 1–4. Do pierwszego dolewamy 1 szkl. wody, do drugiego 1 szkl. octu, do trzeciego 1 szkl. soku z cytryny lub rozpuszczonego kwasku cytrynowego, do czwartego sodę rozpuszczoną w 1 szkl. wody. Dzieci obserwują wynik doświadczenia. Rodzic wyjaśnia, że kolory zmieniają się dzięki reakcji chemicznej: cytryna i ocet to kwasy – ocet i sok z cytryny lekko szczypią, gdy polejemy nimi skórę, mają kwaśny, ostry smak. Kwasy zmieniają kolor niebiesko fioletowy w czerwony, a zasady (soda) w zielony.

6. Praca z KP3.52 – odczytywanie rytmu, czytanie wyrazów, wycinanie.

Gr.0A czwartek 08.04.2021r.

Czwartek 08.04.2021
„Zwyczaje wielkanocne”

1. „Nasz śmigus” – rozmowa z dziećmi o tym zwyczaju.
a) Oglądanie filmiku edukacyjnego lub rodzic odczytuje dziecku podane poniżej informacje:
https://www.youtube.com/hashtag/wielkanoc
Śmigus-dyngus to tak naprawdę dwa odrębne zwyczaje, które obchodzono tego samego dnia – w Poniedziałek Wielkanocny. Śmigus to zwyczaj obchodzenia przez gospodarza na wsi swoich pól i polewania ich wodą w celu zapewnienia urodzajnych plonów. Natomiast dyngus to zwyczaj obdarowywania kiełbasą i jajkami osób, które przychodziły i składały życzenia.

b) Nauka na pamięć krótkiego wierszyka M. Terlikowskiej pt: „Śmigus- dyngus”

Wie o tym i Tomek i Ewa,
Że w Śmigus się wszystkich oblewa
Ale czy trzeba Pawełka
Oblewać z pełnego kubełka?
Wystarczy małym kubeczkiem.
Dla żartu.
Dla śmiechu.
Troszeczkę.
Bo może wiatr chmurę przewieje
I wszystkich was deszczem poleje?

2. „Czyje wiadro cięższe?” – zabawa dydaktyczna. Ważenie. Rodzic przygotowuje wagę z wieszaka (wieszak musi mieć poprzeczny drążek lub zaczepy na końcach ramion, wtedy łatwiej zaczepić pojemniki do umieszczania produktów). Doczepia do niego np. papierowe lub plastikowe torby, kartonowe pojemniki na sznurku lub plastikowe wiaderka (muszą być takie same). Rodzic trzyma wagę, a dziecko wrzuca do jednego pojemnika po 2 przedmioty (np. klocki itp.). Dziecko liczy, ile klocków jest wkładanych i obserwuje zachowanie wagi. Gdy wieszak zdecydowanie się przechyli, dziecko zaczyna wkładać klocki do drugiego pojemnika do momentu, aż wieszak się wyprostuje. Następnie dziecko waży różne zabawki i porównują, co jest cięższe.

Praca z książką Liczenie str. 60 – kolorowanie według kodu, dekodowanie informacji

3. „Palmy” - poznanie rodzajów palm poprzez zdjęcia umieszczone w załączniku.
Następnie dziecko ogląda krótki film edukacyjny o palmach wielkanocnych.
https://youtu.be/41Z6kXNPMc0

Historia palm wielkanocnych
Gdy Jezus wjechał do Jerozolimy, miał być witany przez jej mieszkańców, którzy trzymali w rękach gałązki palmowe i wołali: „Hosanna!”. W Polsce święci się palmy od bardzo, bardzo dawna. Po święceniu w kościele palmy stoją w domach aż do Wielkiej Soboty, kiedy się je pali, a popiół wykorzystuje w środę popielcową do posypywania głów wiernych. Niegdyś uważano, że palmy chronią przed wszelkim złem. Zasuszano je i trzymano w domach, by chroniły rodzinę przez chorobami i innymi nieszczęściami oraz strzegły przed ogniem, gradobiciem czy powodziami. Wierzono, że zdrowe jest zjedzenie bazi. Miały one pomagać na ból głowy czy gardła. Bazie z palemki podawano też zwierzętom, które mieszkały w gospodarstwie – miało im to zapewnić zdrowie. W celach leczniczych często smagano się też wierzbowymi witkami.

Uwaga!
„Jajko w occie” – przygotowanie do eksperymentu. Dzieci wkładają do szklanki jajko i zalewają je octem tak, by było całe zakryte. Odstawiają do następnego dnia.

4. Słuchanie opowiadania Urszuli Kamińskiej pt: „Bazie i palmy” czytanego przez rodzica.

Nadeszła wiosna. W parku nad stawem rozkwitła wierzba. Jej cienkie gałązki były pełne puchatych bazi, nazywanych kotkami. Dzień był słoneczny i dosyć ciepły jak na połowę marca. Dlatego zaraz po śniadaniu przedszkolaki wybrały się na spacer do parku. Gdy szły drogą nad stawem, zauważyły kwitnącą wierzbę.
– Ojej, ile bazi – zawołał Krzyś.
– A jakie puchate i delikatne! Wyglądają jak małe kotki – dodała Ania, dotykając jednej
z nich.
– Może ułamiemy sobie trochę do wazonu? – zaproponował Filip.
– W żadnym wypadku – powiedziała pani. – Pomyślcie, co by było, gdyby każdy, komu się
podoba, rwał sobie z parku gałązki?
– Za miesiąc nie byłoby połowy drzewa! A ile powstałoby przy tym zniszczeń – przestrzegła
Ala. Kiedy jednak dzieci wróciły do przedszkola, czekała na nie wyjątkowa niespodzianka! W glinianym wazonie stały świeżutkie gałązki bazi. To pani kucharka przyniosła je z przydomowego ogródka. Rosła w nim bowiem stara wierzba, która jak co roku rozkwitła na wiosnę. Delikatnie, specjalnym sekatorem pani kucharka ucięła z niej trochę gałązek dla przedszkolaków.
– Jakie śliczne te nasze bazie! – ucieszył się Jasiek.
Ania delikatnie przytuliła policzek do wierzbowych kotków i stwierdziła z zadowoleniem:
– Teraz to już naprawdę wiosna zawitała do naszego przedszkola!
– Jeśli chodzi o nasze bazie, to mam pewien plan... – powiedziała pani.
– Jaki? – pytały zaciekawione dzieci.
– Dowiecie się tego jutro po śniadaniu – usłyszały.
Potem były obiad, zabawa, podwieczorek i kolejny dzień w przedszkolu dobiegł końca.
Dzieci wychodziły z rodzicami do domu, a bazie odprowadzały je wzrokiem.
– Ale cicho i smętnie się tu zrobiło, a było tak wesoło – odezwała się jedna z nich.
– Zawsze tak jest, kiedy dzieci wracają do domu – odparła rozłożysta palma stojąca na podłodze w dużej brązowej donicy. Bazie spojrzały w jej kierunku, zdumione, a jedna z nich zapytała z zainteresowaniem:
– Jak się nazywasz, piękna roślino?
– Pierwsze słyszę, że ktoś mnie nie zna! – obruszyła się palma. – Ale nie dziwię się, wyrosłyście dopiero tej wiosny i to na byle wierzbie, więc skąd możecie wiedzieć, kim jestem – prychnęła.
– Jestem palmą daktylową. Pochodzę z ciepłych, egzotycznych krajów. Moje kuzynki rosną
w Afryce, Azji, Ameryce, a nawet w Australii. Najstarsze z nich mają po 100 lat, a najwyższe
są wysokości dziesięciopiętrowego wieżowca! Do tego kwitną i dają słodkie owoce – daktyle.
W gorących krajach ofiarowują ludziom cień i ochłodę. No cóż, przy mnie wypadacie mało
ciekawie. – Pewnie teraz zadarłaby nos, gdyby palmy miały nosy... Wierzbowe kotki słuchały opowieści palmy, a puchate kubraczki aż jeżyły im się ze zdumienia. Słychać było ich pełne podziwu westchnienia:
– Nie dość, że taka piękna i duża, to jeszcze ogromnie pożyteczna...
– I jaka światowa. Kuzynów ma dosłownie wszędzie! Do tego daje słodkie owoce...
Wkrótce bazie trochę posmutniały, bo zaczęły porównywać się z palmą:
– My przy niej jesteśmy nikim. Malutkie, kosmate i w szaroburych kubraczkach... Do czego
mogłybyśmy się przydać ludziom... Narzekały tak jeszcze przez chwilę, ale wkrótce za oknem pociemniało, na niebo wypłynął księżyc i utulił je do snu. W nocy śniło im się, że zaczynają rosnąć, stają się palmami i wyrastają na nich słodkie daktyle. W sen zapadła także dumna palma. Śniła, że szumi z siostrami w zielonej oazie na gorącej pustyni, gdzie daje cień wędrującym karawanom. Tak naprawdę nigdy nawet nie widziała tych miejsc. Z dalekich krajów pochodziła tylko pestka, z której wyrosła. Może to przez tę tęsknotę bywała samolubna i grymaśna. Minęła noc, a rankiem w przedszkolu znów zaroiło się od dzieci. Po śniadaniu pani rozdała wszystkim kolorowe bibułki, kleje, nożyczki i przedszkolaki robiły wiosenne kwiatki. Powstało ich tyle, że każdy stolik wyglądał jak mała kwitnąca łąka. Gdy kwiatki były już gotowe, pani wyciągnęła z szafki szpulkę cienkiego drutu, drewniane patyczki, wstążeczki oraz pudełko suchych traw i kłosów. A pan dozorca przyniósł kilka gałązek zielonego bukszpanu – ozdobnego krzewu o drobnych lśniących listkach, który rósł w ogródku. Pani wzięła jeden z patyczków, przyłożyła do niego gałązkę bukszpanu, kwiatek, kłos i zapytała, uśmiechając się tajemniczo:
– Jak myślicie, co będziemy dzisiaj robić?
– Może palmy wielkanocne? – spytał nieśmiało Kuba. – Robiłem je rok temu z dziadkami.
Potrzebne nam były wtedy właśnie takie kijki, bibuła, kłosy i bazie!
– Brawo! Tak. I właśnie do tego wykorzystamy nasze bazie! – Pani się uśmiechnęła.
Wkrótce bazie znalazły się na stolikach w sali, a przedszkolaki z ochotą zabrały się do pracy.
Każda palma była piękna i inna od pozostałych, bo wykonana według własnego pomysłu. Jednak wszystkie miały coś wspólnego – srebrzyły się na nich puszyste wierzbowe kotki w szarych kubraczkach, radośnie szczebiocząc:
– Och! To wprost nie do uwierzenia, jak pięknie wyglądamy. I nazywają nas palemkami!
– Jeszcze wczoraj zazdrościłyśmy palmie daktylowej urody i słodkich owoców. A dziś same
stałyśmy się piękne i pożyteczne! Nawet pani mówiła, że żadne Święta Wielkanocne nie mogą się obejść bez palemek. Po obiedzie palemkami przystrojono sale. Podziwiał je każdy, kto odwiedzał przedszkole, a na palmę daktylową prawie nie zwracano uwagi. Było jej strasznie przykro, narzekała więc cicho:
– Kto by pomyślał! Wczoraj szare, niepozorne bazie, a dziś śliczne wielkanocne palemki.
Gwiazdy przedszkola! Miło byłoby się z nimi zaprzyjaźnić. Tylko po co im teraz taka przyjaciółka jak ja, która jeszcze wczoraj zadzierała nosa? Nawet pani powtarza przedszkolakom, że nie wolno nikogo lekceważyć! Od wyglądu ważniejsze jest dobre serce... Smutny głos palmy usłyszały bazie. I wyobraźcie sobie, że od razu zaczęły ją pocieszać:– Nie martw się, palmo daktylowa! Oczywiście, że będziemy się przyjaźnić. Przecież teraz jesteśmy z jednej palmowej rodziny. Wczoraj zachowałaś się nieładnie, to fakt... Ale ważne, że zrozumiałaś swój błąd. Bazie i palma zaprzyjaźniły się i już zawsze były dla siebie miłe. Kiedy tydzień przed świętami palemki opuszczały z dziećmi przedszkole, by uczestniczyć w świętach Wielkiej Nocy, palma daktylowa machała im na pożegnanie wielkimi liśćmi. Stała na tarasie, a jej donicę opasywała żółta świąteczna wstążka. Wyglądała przepięknie i dostojnie.

Po wysłuchaniu bajki dziecko odpowiada na pytania do tekstu, np.: Dokąd poszły przedszkolaki na spacer? Jakie kotki zobaczyły podczas spaceru? Na jakim drzewie rosły bazie? Dlaczego dzieci nie zerwały gałęzi? Jaka niespodzianka czekała na dzieci w przedszkolu? Co wydarzyło się w przedszkolu, gdy wszystkie dzieci poszły do domu? Jak myślisz, jak czuły się bazie po rozmowie z palmą daktylową? Co stało się następnego dnia? Jak zachowały się bazie w stosunku do palmy daktylowej?

Praca z Kartą Pracy 3 str.53 – uzupełnianie ilustracji i wypowiedzi na jej temat, ćwiczenie spostrzegawczości.

5. Praca z książką Czytanie i Pisanie str.60 – ćwiczenia w czytaniu, ćwiczenia percepcji wzrokowej i logicznego myślenia.

6. Praca z książką Czytanie i Pisanie str. 58 – analiza i synteza głoskowa wyrazów, wypełnianie diagramu, kreślenie liter.

Gr.0A sroda 07.04.2021r.

Środa 7.04.2021
Temat: „Co to jest tradycja?”

1. Rodzic odczytuje dziecku opowiadanie Joanny M. Chmielewskiej pt: ”Zupa nic”.

„Zupa nic” Joanna M. Chmielewska
– Cześć. Ale u was ładnie pachnie – powiedziała Gabi, gdy tylko Zuzia otworzyła jej drzwi.
– Anka wraca z wycieczki i będzie zupa nic – wyjaśniła Zuzka.
– Twoja siostra nie lubi zup? – spytała Gabrysia, kiedy już siedziały na poduchach w pokoju
Zuzi i chrupały orzeszki.
– Lubi.
– To dlaczego nie będzie zupy?
– Jak to nie będzie? – zdziwiła się Zuzka. – Przecież mama właśnie gotuje.
– Ale mówiłaś, że będzie zupa nic, czyli nie będzie zupy.
– Będzie. Mama gotuje zupę nic. Dlatego tak pachnie wanilią.
Gabrysia nie wiedziała, czy Zuzka mówi prawdę, czy żartuje. Nigdy nie słyszała o zupie nic.
Zupa z wanilią? Waniliowe mogą być lody, ciasto, deser, ale zupa?
– Nigdy nie jadłaś zupy nic? – spytała zaskoczona Zuzia.
– Nie. Naprawdę jest taka zupa?
– No pewnie. Mniam... Wszyscy ją lubimy: ja, mama, Anka, a najbardziej tata.
Gabi przełknęła ślinę. Gdyby tak mama Zuzi dała jej spróbować trochę tej niezwykłej zupy,
chociaż jedną łyżkę...
– Kiedy tata pracował za granicą, mówił, że najbardziej tęskni za rodziną i za zupą nic –
opowiadała Zuzia.
– I jak przyjechał na Wielkanoc, to mama zrobiła bigos, sałatkę, jajka w majonezie, sernik, a specjalnie dla taty ugotowała jeszcze zupę nic. Tacie tak smakowała ta zupa, że ciągle sobie dolewał i dolewał. Potem już zawsze kiedy przyjeżdżał, mama ją gotowała. A jak mama wracała z sanatorium, Anka z tatą też postanowili na powitanie zrobić zupę nic. Pierwszy raz w życiu ją gotowali. Mleko im się przypaliło, zalało całą kuchenkę, musieli je wylać, wyczyścić wszystko i gotować od początku. Mamy zupa jest lepsza, ale tamtą też dało się zjeść. A mama jak się ucieszyła! Tylko dziwiła się trochę, skąd ten zapach spalenizny w domu. I teraz zawsze jak ktoś z nas wraca z wyjazdu do domu, to na powitanie jest zupa nic. No i oczywiście na Wielkanoc też. To taka nasza rodzinna tradycja.
– A nasza rodzinna tradycja wielkanocna to żurek z jajkiem i białą kiełbasą. Bo u mamy
w domu jadło się żurek z kiełbasą, a u taty z jajkiem, więc teraz robimy i z jajkiem, i z kiełbasą, żeby każdy miał to, co lubi. – Gabi uśmiechnęła się na to wspomnienie i aż przełknęła ślinę.
– A ta zupa nic jest słodka? – zapytała po chwili zaciekawiona.
– Słodka. Chciałabyś spróbować?
– No pewnie.
– To chodź! – Zuzka pociągnęła koleżankę za rękę do kuchni.
– Mamo, bo Gabi nigdy nie jadła zupy nic. Dasz jej trochę?
Mama się uśmiechnęła.
– Dam, tylko niech ostygnie. Ty pewnie też byś chciała? Zuzka pokiwała głową.
– Jakby ciebie nie było, musiałabym czekać ze zjedzeniem zupy na Ankę, a to jeszcze parę
godzin – szepnęła Gabrysi na ucho. Zupa nic była zimna, słodka i pachniała świętami. Smakowała jak roztopione waniliowe lody. A pływające w niej delikatne chmurki z piany przypominały Gabrysi te, które widziała za oknami samolotu, kiedy wracała z wakacji do domu.

Po wysłuchaniu opowiadania dziecko wymienia bohaterów i opowiada kolejne zdarzenia. Rodzic zadaje pytania: Co było tradycją w domu Zuzi?, Jakie tradycje są w naszym domu?, Czy tradycje należy przekazywać?, Czy można tworzyć nowe tradycje i w jaki sposób?.

2. „Nasze tradycje” – zabawa plastyczna. Wykonanie plakatu. Dziecko wykonuje rysunek dotyczący tradycji, które pielęgnuje się w jego domu, nadaje swojej pracy tytuł, np. „Wspólne czytanie książki”. Mogą to być bardzo różne pomysły począwszy od tradycji świątecznych po domowe tradycje rodzinne.

3. a) praca z Karty Pracy 3 str. 48–49 – wypowiedzi na temat ilustracji, budowanie krótkiej wypowiedzi na podstawie swojej wiedzy, odszukiwanie elementów i kolorowanie według wzoru.
b) praca z Karty Pracy 3 str. 56 – ćwiczenia w czytaniu, następstwo czasu, dobieranie podpisów do obrazka, pisanie cyfr w kratkach.

4. „Wielkanocne zgadywanki” – zabawa słuchowa. Rodzic zakrywa chustką przedmioty związane z Wielkanocą np. pisanka, baranek, koszyk itp. Dziecko losuje jeden z nich i dotykając go musi odgadnąć co to jest. Następnie mówi jego nazwę z podziałem na głoski (dzieci młodsze dzielą na sylaby, wyróżniają pierwszą i ostatnią głoskę).Na koniec dziecko układa zdanie z tym przedmiotem i układa tyle klocków ile jest słów w tym zdaniu.

5. „Kolorowa tradycja” – zabawa plastyczna. Rodzic przygotowuje na kartce rysunki konturowe, np. z wielkanocnymi elementami. Można wydrukować wzory lub odrysować z propozycji podanych przez nauczyciela w załączniku. Dziecko wypełnia kontury różnymi materiałami np. bibułą, kaszą, ryżem, kawałkami kolorowego papieru, gazety, skrawkami materiałów, plasteliną, piórkami, guziczkami itp.

6. Praca z Karty Pracy 3 str. 50 – czytanie wyrazów, wycinanie, budowanie wypowiedzi na temat tradycji wielkanocnych regionalnych i ogólnopolskich.

Gr.0A sroda 31.03.2021r.

Środa 31.03.2021r.
Temat: ,,Wielkanocny koszyk”

1.,,Wielkanocny koszyczek” – rozmowa z dziećmi. Pomoce: koszyczek, jajka, pisanki, sol, chrzan, chleb, kiełbasa, biały ser, baranek, babka, etykiety do produktów (załącznik). Jeżeli nie mamy tych produktów przygotowujemy ich ilustracje (załącznik)

Dziecko kolejno odczytuje nazwy na etykietce i układa je pod odpowiednim produktem ( trudne wyrazy pomaga odczytać rodzic). Następnie wkłada do koszyczka po jednym przedmiocie i wspólnie z rodzicem ustala, dlaczego powinny się w nim znaleźć (wyjaśniamy symbolikę):
- Baranek – symbol zmartwychwstałego Jezusa;
- Jajko – symbol nowego życia, odrodzenia - podczas śniadania wielkanocnego dzielimy jajko na tyle części, ile jest osób przy stole i składamy sobie życzenia;
- Kiełbasa – symbol obfitości i dostatku;
- Chleb – symbol Ciała Chrystusa, to pokarm niezbędny do życia, symbolizuje dostatek;
- Sól – symbol gościnności (witanie chlebem i sola), uważano, ze odstrasza zło;
- Ser – symbol przyjaźni człowieka z przyroda;
- Chrzan – symbol zdrowia i siły fizycznej;
- Słodycze – symbol naszych umiejętności i talentów.

- „Znam tradycje świąteczne” –zabawa ruchowa Dziecko biega przy dźwiękach muzyki ,na sygnał słowny przyjmuje odpowiednią pozycję: kiedy usłyszy wyraz związany ze Świętami Wielkanocnymi (np. jajka, kurczaczek, oblewanie wodą) dziecko zatrzymuje się i podnosi wysoko ręce, kiedy usłyszy nazwę przedmiotu, czynności nie związanych z tematem (np. rzeka, choinka, tort), siada na podłodze

- Piosenka ,,Kłótnia w koszyku wielkanocnym”

2. ,,Wielkanocne dekoracje”. Pomoce: zielona kartka A4 ( lub białą pomalowana na zielono), kolorowy papier, kredki, nożyczki, klej.

Zielona kartkę dziecko składa krótszymi bokami do siebie, zostawiając 5 cm margines. Krótszy bok nacina w formie trawki i zakręca każdy pasek na kredce. Na kolorowym papierze rysuje 3 owale i wycina je. Następnie dorysowując lub doklejając szczegóły, robi kurczaka, zajączka i pisankę. Przykleja je na dłuższej ściance, pod trawka.

3.,,W wielkanocnym koszyku” – zabawa matematyczna. Pomoce: 2 kostki do gry, dowolne liczmany ( kredki, guziki, klocki), liczby ( 1 – 10) i znaki ( = ; + )

Proponujemy zabawę w liczenie jajek. Układamy zadanie: Jurek włożył do koszyka tyle jajek ( dziecko rzuca kostka), a Zosia dołożyła jeszcze tyle ( rzuca druga kostka) . Policz, ile to razem i zapisz za pomocą liczb i znaków . Dziecko liczy z wykorzystaniem liczmanów lub w pamięci. Podajemy kolejne zadanie: Mama dołożyła jeszcze tyle ( rzut kostka) jajek. Ile było razem?
Układamy dziecku kolejne zadania.

- Piosenka ,,Wielkanocny stół” – Patrycja Lipińska dla Dzieci i Szalone Małolaty
4.,,Wielkanocny koszyczek” – zabawa językowa. Dziecko układa zagadki na temat produktów znajdujących się w koszyku.

- ,,Układamy zdania” - zabawa dydaktyczna. Rodzic podaje wyraz np. jajko, dziecko układa zdanie z tym wyrazem.

5. Praca z książką: karta pracy cz.3, str.55 – rysowanie po śladzie , kolorowanie, czytanie, przeliczanie

Gr.0A wtorek 30.03.2021r.

wtorek 30.03.2021r.
Temat ,,Robimy pisanki”

1. ,,Poznajemy budowę jajka” - zabawa badawcza. Pomoce: 2 jajka: surowe i ugotowane na twardo, miseczka, talerzyk, nożyk
Dziecko opisuje wygląd jajek, ,próbuje ustalić, które jest ugotowane ( wprawione w ruch powinno się obracać wokół własnej osi), a które surowe. Surowe jajko wbija do miseczki a ugotowane obiera i przekrawa na pol. Następnie opisuje wygląd obu jajek, porównuje je i nazywa poszczególne części.

- Ćwiczenia oddechowe ,,Wyścig jajek” . Pomoce do wyboru: jajka ze styropianu, plastikowe, piłeczki lub kulki z papieru
Ustawiamy na brzegu stołu przed dzieckiem jajka, na jego drugim końcu leży koszyczek ( powinien być przewrócony na bok). Zadaniem dziecka jest dmuchać tak, aby jajeczko trafiło do koszyczka.

2.,,Pisanki” – rozmowa z wykorzystaniem ilustracji, zdjęć ( w załączniku)
Podajemy informacje na temat pisanek pokazując jednocześnie zdjęcia, obrazki:
- pisanki to jajka pokryte wzorem wykonanym woskiem. Wzór nanoszony jest na skorupkę gorącym, roztopionym woskiem, następnie jajko gotuje się w wywarze z naturalnych barwników. Podczas gotowania wosk się wytapia, ale miejsca nim pokryte nie barwią się. Do pisania (nanoszenia wzorów) używano szpilek, słomek i drewienek. Współcześnie tą nazwą określamy wszystkie jajka wielkanocne barwione i dekorowane.
– kraszanki to jajka farbowane jednokolorowo bez wzoru w naturalnych barwnikach: w lupkach z cebuli dawały odcienie żółci, brązu i czerwieni, w soku z buraków kolor różowy, w płatkach nagietka kolor niebieski, natomiast wywar z kory dębowej kolor czarny.
- Tak zabarwione jaja zdobi się także wzorami, które są wyskrobywane ostrym narzędziem na skorupce. Jajka zdobione tą techniką noszą nazwę drapanek.
- oklejanki - skorupka jest wyklejana różnymi kolorowymi materiałami, włóczką, muliną. Kiedyś wykorzystywano do tego również płatki kwiatów
- nalepianki: skorupka ozdabiana jest wycinkami kolorowego papieru;
- ażurki - to bardzo zaawansowana sztuka ozdabiania skorupek. Rzeźbiarz pracuje na wydmuszce, w której za pomocą precyzyjnych narzędzi (wiertła, szlifierki, pilników, dłuta itp.) wycina ażurowy wzór.
- Piosenki do słuchania: ,,Pisanki, pisanki jajka malowane”, ,,Pisanki, kraszanki, skarby wielkanocne”
3. Praca z książka: ,,Czytanie i pisanie” str. 59 – rysowanie po śladzie, kreślenie ornamentów, pisanie wyrazów po śladzie.

4,,Wielkanocne zabawy” – ćwiczenia ruchowe. Pomoce do wyboru: jajko styropianowe, plastikowe, piłeczka lub woreczek wypełniony grochem

- ćw. nóg - dziecko chodzi po pokoju w określony sposób. Na hasło ; kurczaki! Kuca i przechodzi w ten sposób kilka kroków bez podpierania się rekami; kury – wstaje i idzie kilka kroków, wypinając pośladki i zginając ręce w łokciach,
- zabawa z elem. rzutu – dziecko podrzuca i łapie jajko, piłeczkę,
- ćw. mięsni brzucha – dziecko wykonuje siad prosty z podparciem z tylu, obok stop leżą jajka. Na klaśnięcie w dłonie podnosi obie stopy i przez chwile trzyma w nich jajko. Nogi powinny być wyprostowane, a kolana złączone,
- ćw. przeciw płaskostopiu - dziecko siedzi jak w poprzednim ćwiczeniu ( na bosaka) i za pomocą stop toczy pisankę do przodu i do tylu,
- ćw. wyciszające – stoimy w parze z dzieckiem przytulając jajko do tułowia, kołysząc się w rytm spokojnej muzyki.

5.,,Zajaczek” – praca plastyczna: książka ,cz.3 str.63
Dziecko wycina, składa papier według instrukcji, łączy elementy.

6. Praca z książką: karta pracy cz.3, str.54 – ćwiczenia w czytaniu i liczeniu, kolorowanie wg instrukcji